Zmiany klimatyczne a bezpieczeństwo naszych domów
W ostatnich latach w Polsce obserwujemy wyraźną zmianę charakterystyki zjawisk pogodowych. Zamiast przewidywalnych pór roku, coraz częściej mierzymy się z gwałtownymi anomaliami: trąbami powietrznymi, nawałnicami niszczącymi połacie lasów i dachy domów, a także powodziami błyskawicznymi wywołanymi przez deszcze nawalne. Dla właścicieli nieruchomości oznacza to konieczność zrewidowania dotychczasowego podejścia do polis ubezpieczeniowych. Tradycyjna, podstawowa polisa chroniąca mury może okazać się niewystarczająca w zderzeniu z nową rzeczywistością klimatyczną.
Zjawiska ekstremalne – jakie ryzyka należy bezwzględnie włączyć do polisy?
Większość standardowych ubezpieczeń chroni przed tzw. zdarzeniami losowymi. Warto jednak dokładnie przeanalizować definicje zawarte w OWU. Kluczowe ryzyka pogodowe, które powinny znaleźć się w nowoczesnym ubezpieczeniu nieruchomości, to:
- Deszcz nawalny: Ubezpieczyciele definiują go zazwyczaj poprzez określony współczynnik wydajności opadów (np. ustalany przez IMGW). Ważne jest, aby polisa pokrywała szkody powstałe w wyniku zalania przez nieszczelny dach, jak i wlania się wody z ulicy z powodu niewydolności kanalizacji burzowej.
- Silny wiatr (huragan): Często w starych polisach wiatr musiał wiać z prędkością powyżej 24 m/s (około 86 km/h), aby ubezpieczyciel uznał szkodę. Nowoczesne polisy powinny obejmować szkody wiatrowe bez tak rygorystycznych limitów prędkości, chroniąc również elementy takie jak panele fotowoltaiczne, ogrodzenie czy altany ogrodowe.
- Powódź i zalanie: To dwa różne pojęcia w ubezpieczeniach. Powódź to zalanie terenu wskutek wystąpienia wód z koryt rzecznych lub zbiorników wodnych. Zalanie może nastąpić np. z powodu pęknięcia rury u sąsiada lub cofnięcia ścieków. Mieszkańcy terenów górskich lub położonych w pobliżu cieków wodnych muszą bezwzględnie upewnić się, czy ryzyko powodzi nie jest wyłączone lub obciążone okresem karencji (np. 30 dni od zawarcia nowej umowy).
Zjawisko niedoubezpieczenia w dobie wysokiej inflacji
Jednym z najpoważniejszych błędów popełnianych przez właścicieli domów jest utrzymywanie tej samej sumy ubezpieczenia przez wiele lat. W dobie gwałtownego wzrostu cen materiałów budowlanych oraz kosztów robocizny, dom wybudowany i ubezpieczony w 2020 roku na kwotę 500 000 zł, dziś w razie szkody całkowitej (np. pożaru) nie zostanie odbudowany za tę samą kwotę. Realny koszt odbudowy może obecnie wynosić 800 000 zł lub więcej. Różnica ta to tzw. niedoubezpieczenie. W razie zniszczenia budynku ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie sumę ubezpieczenia wpisaną w polisę, pozostawiając właściciela z ogromnym problemem finansowym. Rozwiązaniem jest regularny (coroczny) audyt wartości odtworzeniowej nieruchomości i uaktualnianie sumy ubezpieczenia na polisie.
Co jeszcze powinno chronić dobre ubezpieczenie majątkowe?
Oprócz samych murów (konstrukcji budynku) i elementów stałych (np. podłogi, instalacje, zabudowy kuchenne), polisa powinna obejmować ruchomości domowe – sprzęt RTV/AGD, meble, odzież, a także rzeczy osobiste. Niezwykle ważnym elementem jest ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej (OC) w życiu prywatnym. Chroni ono ubezpieczonego oraz jego rodzinę (w tym zwierzęta domowe) przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych osobom trzecim. Przykładem może być zalanie mieszkania sąsiada z dołu, potrącenie pieszego przez dziecko jeżdżące na hulajnodze czy pogryzienie przechodnia przez psa. Ponadto warto rozważyć opcję Home Assistance, oferującą szybką pomoc fachowców (hydraulika, ślusarza, elektryka) w przypadku nagłych awarii domowych. W Profit Capital pomagamy precyzyjnie oszacować wartość majątku i dobrać polisę typu All Risks (od wszystkich ryzyk), która zapewnia najszerszy możliwy zakres ochrony przed nieprzewidywalnymi skutkami żywiołów.

